piątek, 4 października 2013

Rozdział X

W drugim zadaniu reprezentanci będą musieli zanurkować do jeziora i uwolnić bliskie osoby. Ciekawe, kogo będzie musiał wyciągnąć Harry? Rozejrzałam się po widowni ale nie udało mi się wytypować. Wtem rozległ się dźwięk gwizdka i wszyscy zanurkowali. Bardzo się denerwowałam o wszystkich. Podobno w tym jeziorze mieszka wielka ośmiornica. Bardzo się denerwowałam, żeby nikogo nie dopadła.
- Jakbyś się czuła, gdybym miała cię wyciągać?- spytała Hestia siostrę.
- Dziwnie- odpowiedziała Flora- dobrze, że nie wzięłaś udziału- po tej rozmowie przyszło mi do głowy pytanie: Kogo ja bym miała ratować, gdybym była zawodnikiem? Pewnie Colina, bo z nim jestem najsilniej związana. A może którąś z bliźniaczek? Albo Teodora? Nie, jego nie. Nagle z wody wypłynęła Fleur i wyszła na brzeg. Czyżby spotkała ośmiornicę? Czekałam dalej. Po długim czasie, około 20 minut na powierzchnię wypłynął Cedrik z Cho Chang. Kolejnym zawodnikiem był Krum z Hermioną. Ostatni, ale za to z dwójką zawodników wypłynął Harry z Ronem i małą dziewczynką, zapewne siostrą Fleur. Dostał za to dużo punktów a Fleur była mu bardzo wdzięczna. Teraz Harry jest na drugi w punktacji.

Udało mi się obmyślić plan spotkania Lwa i Katji. Wybrałam pewną starą wieżę, gdzie nikt im nie będzie przeszkadzał. Sama też poszłam, żeby posłuchać, co z tego wyniknie. Schowałam się za ścianą. I tak mało rozumiałam z ich rozmowy, bo mówili po rosyjsku, a ja tak biegle nim nie władam. Słyszałam tylko pojedyncze, znajome słowa. Bałam się, że w każdej chwili mogą się pokłócić, ale żadne z nich długo nie podnosiło głosu. Pewnie muszą sobie dużo wyjaśnić. Nie wiem, czemu zerwali i nie chcę w to wnikać. Lew mówi pięknie po rosyjsku.
Rozmowa zajęła im godzinę. Gdy usłyszałam kroki, natychmiast uciekłam. Wróciłam do dormitorium.
- Gdzieś ty była?- spytała Hestia, gdy usiadłam na łóżku.
- Udało mi się pogodzić Lwa z jego byłą dziewczyną- odpowiedziałam. Bliźniaczki spojrzały na siebie zdziwione. Pewnie myślały, że to ja będę z nim chodziła.
- Zostań ich kupidynem na walentynki- zażartowała Flora i wszystkie się zaśmiałyśmy. Już mam dość kupidynków, przez Lockharta, który na pierwszym roku zorganizował takowe, obrażając przy tym dwóch profesorów.
Gdy ujrzałam ich następnego dnia trzymających się za ręce, poczułam się dumna. Zarówno Lew jak i Katja są szczęśliwi. Mogłam teraz w spokoju zająć się sobą. Do czasu... Podczas przerwy na lunch bliźniaczki przyniosły mi jakąś gazetkę.
- Zobacz- powiedziała Flora i razem z siostrą zachichotały. Był to tygodnik Czarownica a po otwarciu gazetki doznałam szoku. Rita Skeeter napisała, że Hermiona igra z uczuciami Harrego i Kruma, dając zdjęcie odskakujących od siebie Harrego i Hermionę w namiocie zawodników. Ta kobieta chyba nie ma skrupułów. Jest gorsza niż mugolscy dziennikarze. Poszłam o tym porozmawiać z bohaterami artykułu. Wszystko mi wyjaśnili. Jestem jeszcze bardziej wkurzona na tą dziennikarkę. Ciągle szuka jakiś afer i przeinacza fakty, kosztem tych, których opisuje. Mam nadzieję, że kiedyś za to oberwie.

Teraz cała szkoła huczy od tego, co napisano o Hermionie. Oczywiście, największy ubaw mają dziewczyny ze Slytherinu. Pansy szczebiocze jak nakręcona. Dafne, Millicenta i bliźniaczki się śmieją a chłopaki dyskutują o niej, jak o kimś obcym. Najbardziej wypominają jej pochodzenie. Dobrze, że ja nie zdradziłam swojego, bo też by mnie wzięli na języki. Mając dość tego targowiska próżności sięgnęłam po jakąś książkę i zagłębiłam się w jej treść. Mimo, że była po łacinie, to próbowałam ją zrozumieć. Między naszym językiem a łaciną jest niewiele różnic, więc jako tako mogłam zrozumieć. Trafiłam na coś o założycielu naszego domu, Salazarze Slytherinie.
- Co czytasz?- tuż obok mnie usiadł Teodor.
- Coś o Slytherinie- wyjaśniłam i spojrzałam na okładkę- nie do końca rozumiem, bo to po łacinie.
- To po co ją wzięłaś?- spytał znowu i otworzył książkę do historii magii.
- Żeby nie słuchać tego obgadywania- odpowiedziałam i zamknęłam książkę. Też powinnam wziąć podręcznik i się pouczyć. Odłożyłam ją i wzięłam pierwszą lepszą książkę z mojego dormitorium. Wybór padł na zielarstwo i właściwości roślin uleczających. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz